Męcikał. Harcerze potrzebują harcówki
Harcerze z 27 DH im. Adama Mickiewicza w Męcikale potrzebują harcówki. W tej sprawie wysłali pismo do Jerzego Fijasa, burmistrza Brus w sprawie udostępnienia strychu budynku starej poczty w Męcikale na działalność drużyny.
- Otrzymaliśmy pismo - lakoniczne, nie udzielono nam jednoznacznej odpowiedzi - mówi Eugeniusz Fredyk, drużynowy. - Wysłaliśmy więc 9 czerwca ponowne pytanie z prośbą o udzielenie konkretnej odpowiedzi.
Jak dotąd, odpowiedź z urzędu nie nadeszła. Na nasze pytania dotyczące sprawy odpowiedzi nadeszły... lakoniczne.
- Obiekt ma spełniać i spełnia funkcję publiczną, to znaczy ogólnodostępną - informuje w piśmie Anna Ossowska, pracownica Urzędu Miejskiego w Brusach odpowiedzialna m.in. za kontakty z mediami. - Na dzień dzisiejszy istnieje pełna możliwość wykorzystania go i korzystać może każdy. Określenie ostatecznego zakresu realizowanych funkcji obiektu będzie wymagać czasu.
Nikt jednak nie był nam w stanie odpowiedzieć kiedy ten czas upłynie. Zdecydować o tym ma burmistrz.
- Nic na ten temat nie mogę powiedzieć - mówi Fijas. - Pomieszczenia nie są zaadaptowane. Nie spełniają norm architektonicznych i budowlanych. Nie możemy mówić o przekazaniu pomieszczeń na wyłączność. Żadnej organizacji w gminie Brusy nie przekazujemy obiektów komunalnych.
Harcówka jest potrzebna chociażby do tego, aby umieścić w niej wszystko to, czego druhowie dorobili się w ciągu zaledwie trzech lat działalności w gminie Brusy.
- Wszystko co mamy trzymamy w kilku domach - mówi Fredyk.
Harcerze do swojej działalności zachęcili nie tylko najmłodszych mieszkańców Męcikała, ale również ich rodziców, ciocie, wujków i znajomych. Trud druhów i praca na rzecz mieszkańców została nagrodzona. Jerzy Fijas nagrodził za społeczną pracę Eugeniusza Fredyka.
3355 |19065 |14189 |13696 |13462 |10097 |17055 |7900 |16466 |16271 |