Kobiety chcą być policjantkami
Codziennie przez cały sierpień w punkcie rekrutacji na policjantów gromadzą się młodzi ludzie. Ponad 60 proc. kandydatów to kobiety. Niedługo większość funkcjonariuszy patrolujących ulice będzie miała spódnice.
- Nie nadaję się do pracy za biurkiem - mówi Magdalena Kolejarczyk, pracownica banku. - Chcę zmienić moje życie. Uważam, że to jest zawód dla mnie. Chcę poczuć dreszczyk emocji i niebezpieczeństwo.
Tego samego zdania jest Anna Wirkus, której przy składaniu dokumentów towarzyszył ojciec. Nie boi się on o córkę, uważa, że sobie poradzi.
Młodych mężczyzn nie kuszą przygody bohaterów seriali telewizyjnych, takich jak Glina, Kryminalni czy Oficer.
- Chcę mieć stałą pracę, regularne zarobki i emeryturę w przyszłości - mówi Krzysztof Stopa. - Dziś mało która firma potrafi to zapewnić.
- Zainteresowanie pracą w policji jest duże już od kilku lat. Gwarantujemy stałą pracę i możliwość rozwoju - to ważne dla młodych ludzi. Planujemy przyjąć ponad 100 osób w Województwie Pomorskim, tym razem przyjmujemy tylko do prewencji. Obecnie wpłynęło ponad 500 podań - mówi Gabriela Sikora, rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku. - Kobiety mają takie same szanse jak mężczyźni. To jest konkurs. Wygrywa najlepszy, bez względu na płeć. W przypadku równej ilości punktów, będzie np. decydowała znajomość języka obcego.
W kolejnych etapach rekrutacji kandydatów na policjantów czeka jeszcze test sprawności fizycznej, sprawdzian wiedzy ogólnej i test psychologiczny. Na samym końcu odbywa się rozmowa kwalifikacyjna.
- Kogo przyjmiemy do pracy będzie wiadomo pod koniec listopada. Nowych adeptów czeka jeszcze seria szkoleń, dopiero po nich wyjdą na miasto patrolować ulice - dodaje Gabriela Sikora.
7312 |10401 |7854 |21809 |7917 |21695 |20656 |1957 |13398 |15681 |