Nikiszowiec: Modlą się o słońce za dnia i ciepłe noce
Farelki, olejaki, piece na gaz. Tego wszystkiego używają mieszkańcy kilku ulic w Nikiszowcu, żeby choć trochę podnieść temperaturę w swoich mieszkaniach. Wszystko dlatego, że firma montująca instalację centralnego ogrzewania spóźnia się z zakończeniem prac. Jak deklaruje Hutniczo-Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa, która administruje budynkami, w około 70 proc. mieszkań kaloryfery mają być ciepłe jeszcze w tym tygodniu. Reszta będzie ogrzewana w ciągu kolejnych dwóch tygodni.
2348 |4999 |16808 |20700 |15809 |14004 |21660 |17327 |208 |13558 |