betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Gra w zakładach sportowych to idealna rozrywka dla kibiców sportowych. Jeśli zakłady bukmacherskie nie są ci obce to na pewno znasz również sts zakłady oraz również polskiego bukmachera fortuna zakłady bukmacherskie.

Lista się kurczy



Kompała - król strzelców ekstraklasy w barwach Górnika Zabrze z 2000 roku, przyszedł do Białegostoku w letnim okienku transferowym. Wszyscy wiązali z nim wielkie nadzieje, bo w poprzednim klubie - Podbeskidziu Bielsko-Biała był centralną postacią, a od jego formy zależała postawa całej ekipy. Niestety, przejście do Jagi okazało się kompletnym niewypałem. 33-letni pomocnik wystąpił tylko w sześciu meczach, strzelając jednego gola, właśnie w potyczce z Podbeskdziem. To stanowczo za mało, jak na piłkarza, mającego być wzmocnieniem zespołu o pierwszoligowych aspiracjach. Kompała częściej grał w czwartoligowych rezerwach lub leczył kontuzje, niż wspierał żółto-czerwonych w walce o awans. Dlatego trafił na listę transferową. Wczoraj doszło do decydującej rozmowy z prezesem Jagiellonii Wojciechem Sularzem. Klub chciał się pozbyć zawodnika, na którym się zawiódł, sam gracz też chce zmienić otoczenie, więc szybko osiągnięto porozumienia i rozstano się bez żalu. Kompałą interesuje się Piast Gliwice i nie jest wykluczone, że wiosną zagra on w śląskim klubie.
Dzisiaj Pawlak
Prezes klubu rozmawiał wczoraj również z Pawlakiem i Andrzejem Olszewskim. Z pierwszym z tych zawodników Jagiellonia rozstanie się prawdopodobnie dzisiaj. Kontrakt napastnika jest ważny do końca bieżącego roku. Pawlak do Białegostoku trafił latem 2004 roku z Polaru Wrocław. W bieżącym sezonie grał mało. Pojawił się na boisku tylko cztery razy, strzelając jednego gola, w starciu ze Szczakowianką Jaworzno.
Bliski zmiany barw klubowych jest też Olszewski. Bramkarz, który nie należy do ulubieńców trenera Adama Nawałki, chce również rozwiązać kontrakt. Sternicy Jagi widzą inne rozwiązanie.
- Chcemy wypożyczyć naszego bramkarza i mamy niezłą ofertę dla niego. Myślę, że dojdziemy z Andrzejem do porozumienia - informuje Sularz.
Na kurczącej się liście transferowej figurują jeszcze nazwiska obrońców - Krzysztofa Zalewskiego i Roberta Kolasy. Pierwszym interesuje się Heko Czermno i Mazowsze Grójec, o Kolasę na razie nikt nie wypytuje.
- Czekamy na wyniki rozmów Krzyśka z działaczami Heko. Chcę przy tym przypomnieć, że jeśli dla zawodników z listy transferowej nie znajdą się oferty, to nie będzie żadna tragedia i rozpoczną oni z zespołem przygotowania do rundy wiosennej - uważa prezes Jagiellonii.
Ważną dla klubu sprawą jest to, czy pozostanie w nim Paweł Sobolewski. Lewym pomocnikiem żółto-czerwonych interesuje się Korona Kielce. Pierwszoligowiec zwrócił się do białostoczan z prośbą o wydanie zgody na przeprowadzenie z zawodnikiem rozmów na temat jego indywidualnego kontraktu. Porozumienie co do transferu wydaje się być coraz bliższe.
Tajemniczy gracz
Niewiele dzieje się natomiast po stronie wzmocnień, choć Jagiellonia cały czas czyni starania o pozyskanie nowych graczy. Ostatnio pojawiły się informacje o zainteresowaniu żółto-czerwonych Tomaszem Wackiem, bardzo dobrze spisującym się w pierwszoligowej Cracovii Kraków. Piłkarz nie może dojść do porozumienia z działaczami Pasów w sprawie swoich zarobków.
- Nie mogę potwierdzić tych informacji. Nigdy nie rozmawiałem z tym zawodnikiem. Pojawiła się za to propozycja pozyskania przez nas innego gracza i byłoby to duże wzmocnienie. Sprawa jest świeża i nie chce na razie ujawnić żadnych szczegółów - mówi Sularz.
Wcześniej do Jagi przyszli Damian Staniszewski (Kujawiak Włocławek) i Madrin Piegzik (Szczakowianka Jaworzno), a opuścili ją: Przemysław Kulig (Górnik Łęczna), Andrzej Krzyształowicz (APOEL Nikozja) i Łukasz Kubik (Lechia Gdańsk).



809 |10769 |21559 |4549 |9913 |8401 |13399 |4672 |7978 |5860 |