Oddam koty w (nie) chętne ręce
Zadzwoniłem do gliwickiego schroniska i powiedziałem, że na mojej działce są dzikie kocięta, ale powiedziano mi w niezbyt grzeczny sposób, że to nie jest problem schroniska w Gliwicach – opowiadał nam zbulwersowany mieszkaniec Sośnicowic, na którego działce okociła się dzika kotka. – Mam pozwolić im zginąć? – Jesteśmy jednostką miejską, działamy więc tylko na terenie miasta i gminy Gliwice – spokojnie argumentuje Barbara Malinowska, kierownik przytuliska, które jest finansowane z pieniędzy miejskich.
21623 |4725 |21412 |13041 |19527 |18093 |6200 |2649 |4581 |6925 |