Winni ustaleni
Specjalna komisja PKP obciąża winą za spowodowanie wypadku, jaki wydarzył się 2 maja na przejeździe kolejowym w Nowym Dworze koło Konina, dróżniczkę i kierowcę, który w nim zginął. Zdaniem komisji zaniedbań dopuścili się również maszynista ekspresu i jego pomocnik.Przypomnijmy, że 2 maja w wagon przejeżdżającego ekspresu uderzyło renault kierowane przez 54-letniego Henryka S. z Kawnic. Samochód wjechał na przejazd, bo nie były opuszczone rogatki. Komisja PKP stwierdziła, że dróżniczka, mimo podania przez dyżurnego ruchu z poprzedniej stacji w Cieninie informacji o zbliżającym się pociągu, nie opuściła szlabanów. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że tego dnia w pobliżu Nowego Dworu były wykonywane prace na torach i występowały zakłócenia w sygnalizacji. Kierowca również był zdaniem kolejarzy winny, bo nie zachował ostrożności wjeżdżając na przejazd.Maszyniście zarzucono, że zignorował brak sygnału na tarczy ostrzegawczej i zbyt późno zaczął hamować. W takiej sytuacji powinien był ograniczyć prędkość do 20 km/h.– Opinia komisji nie jest dla nas w stu procentach wiążąca. Będziemy przesłuchiwać świadków i członków komisji – powiedział Marek Kasprzak, szef Prokuratury Rejonowej w Koninie.
11800 |14802 |10310 |14413 |3863 |15535 |12076 |13066 |1492 |3397 |