Artur Partyka spotkał się z więźniami
Czy miał kontuzje i jak sobie z nimi radził, ile godzin dziennie musiał trenować, żeby być w najlepszej formie, co robi po zakończeniu kariery sportowej i dlaczego zajął się skokiem wzwyż, a nie siatkówką czy koszykówką - takie pytania zadawali Arturowi Partyce więźniowie łódzkiego Aresztu Śledczego przy ul. Smutnej. Wczoraj znany łódzki lekkoatleta odwiedził placówkę, w której spotkał się z 50 osadzonymi.
8456 |4138 |15366 |19987 |16378 |6995 |11011 |6538 |14107 |5613 |